Customer Lifetime Value (LTV) – czy jest ważniejsze niż ROAS?
W e-commerce ROAS od lat należy do najczęściej analizowanych wskaźników efektywności – pokazuje on, ile przychodu udało się wygenerować w stosunku do wydatków reklamowych. Problem zaczyna się wtedy, gdy wynik pojedynczej kampanii staje się podstawą do oceny całej wartości pozyskiwanych klientów.
Obrazowy przykład
Wyobraźmy sobie dwie kampanie reklamowe. Pierwsza generuje ROAS na poziomie 500%, druga – 300%. Na pierwszy rzut oka zwycięzca jest oczywisty. Jeśli jednak okaże się, że klienci z pierwszej kampanii zazwyczaj robią pojedyncze zakupy, a ci z drugiej wracają do sklepu kilka razy w ciągu roku, sytuacja zaczyna wyglądać nieco inaczej.
W tym momencie warto wspomnieć o Customer Lifetime Value (LTV) – wskaźniku, który pozwala spojrzeć na klienta szerzej niż przez pryzmat pierwszej transakcji.
Nie oznacza to oczywiście, że ROAS przestaje mieć znaczenie, wręcz przeciwnie – nadal jest potrzebny do oceny bieżącej efektywności kampanii. LTV odpowiada jednak na inne, z perspektywy rozwoju biznesu często ważniejsze, pytanie: jaką wartość ma klient w całym okresie relacji z marką?
Spis treści:
- Dwa sposoby mierzenia skuteczności marketingu
- Dlaczego wysoki ROAS może być mylący?
- Jak obliczyć Customer Lifetime Value?
- LTV i CAC – duet, którego nie warto rozdzielać
- Kampania z niższym ROAS-em może być bardziej wartościowa
- LTV warto analizować według źródła pozyskania
- Nie patrz tylko na średnią. Analizuj kohorty
- Co zrobić, żeby zwiększać LTV?
- LTV zmienia podejście do budżetu reklamowego
- Jak wdrożyć analizę LTV w e-commerce?
- ROAS czy LTV? Nie chodzi o wybór jednego wskaźnika
- Najważniejsza zmiana: z „ile sprzedaży?” na „jakich klientów pozyskujemy?”
- Podsumowanie
Dwa sposoby mierzenia skuteczności marketingu
ROAS (Return on Ad Spend) służy do oceny efektywności wydatków reklamowych. Najprostszy wzór wygląda następująco:
ROAS = przychód przypisany reklamie / koszt reklamy × 100%
Jeśli sklep wydał 10 tys. zł na kampanię, a przypisany jej przychód to 40 tys. zł, ROAS wynosi 400%. Jest to oczywiście cenna informacja, ale tylko o określonym wycinku biznesu.
Sam ROAS nie odpowiada na pytania:
- ilu klientów dokonało zakupu po raz pierwszy,
- ilu z nich wróciło do sklepu,
- ile wydali kolejnym razem,
- jak długo pozostali aktywnymi klientami,
- jaką marżą były objęte te zamówienia,
- ile kosztowało pozyskanie pojedynczego klienta,
- jaka będzie całkowita wartość klientów pozyskanych przez kampanię.
LTV bierze na tapet relację z klientem w dłuższej perspektywie – pozwala uwzględnić nie tylko pierwszy zakup, lecz również kolejne transakcje. W Google Analytics 4 wskaźnik ten bazuje na łącznych przychodach z zakupów użytkownika (z uwzględnieniem zwrotów), można również analizować jego wartość według źródła, medium czy kampanii.
Zamiast zastanawiać się tylko nad tym, jaką sprzedaż wygenerowała reklama, możemy podejść do sprawy inaczej i zadać następujące pytanie: „Jak wartościowi są klienci, których dzięki tej reklamie pozyskaliśmy?”
Dlaczego wysoki ROAS może być mylący?
Duży ROAS może być powodem do zadowolenia, ale nie powinien automatycznie oznaczać, że kampanię należy maksymalnie skalować.
Załóżmy, że sklep przeznaczył 20 tys. zł na dwie kampanie.
Kampania A:
- przychód: 100 tys. zł,
- ROAS: 500%,
- wielu klientów dokonało jednorazowego zakupu,
- niewielka część użytkowników wróciła w kolejnych miesiącach.
Kampania B:
- przychód: 60 tys. zł,
- ROAS: 300%,
- klienci częściej wracają,
- większa część z nich dokonuje kolejnych zakupów.
Na podstawie samego ROAS-u kampania A wygląda bardziej obiecująco, jednak po kilku miesiącach może się okazać, że klienci zdobyci dzięki kampanii B wygenerowali znacznie większy przychód.
Reklama nie pozyskuje przecież wyłącznie pojedynczego zamówienia – pozyskuje również klienta, który może kupować ponownie.
Właśnie dlatego w dojrzałym e-commerce warto rozdzielić dwie perspektywy:
- ROAS – jak efektywnie wykorzystaliśmy budżet reklamowy tu i teraz?
- LTV – jak wartościowi są klienci, których dzięki temu budżetowi pozyskaliśmy?
Jak obliczyć Customer Lifetime Value?
Nie istnieje jeden uniwersalny sposób obliczania LTV, a wybór konkretnego modelu zależy między innymi od rodzaju biznesu, długości cyklu zakupowego, częstotliwości zakupów oraz dostępności danych. Jednym z prostszych sposobów jest wykorzystanie poniższego wzoru:
LTV = średnia wartość zamówienia × częstotliwość zakupów × średnia długość relacji z klientem
Przykład:
- średnia wartość zamówienia: 250 zł,
- średnia liczba zakupów w roku: 3,
- średni czas aktywności klienta: 2 lata.
W uproszczonym modelu: 250 zł × 3 × 2 = 1500 zł
Oznacza to, że klient wygenerował około 1500 zł przychodu w całym okresie relacji ze sklepem. Trzeba jednak uważać na jedną rzecz: przychód nie jest tym samym, co zysk ani rzeczywista wartość ekonomiczna klienta.
Jeżeli sklep sprzedaje produkty z niską marżą, ma wysoki poziom zwrotów albo ponosi duże koszty obsługi zamówień, samo Customer Lifetime Value może być zbyt optymistyczne.
Przy podejmowaniu decyzji biznesowych warto rozważyć LTV oparte na:
- przychodzie,
- marży brutto,
- marży po kosztach zmiennych,
- zwrotach i anulowanych zamówieniach,
- innych kosztach bezpośrednio związanych z obsługą klienta.
LTV i CAC – duet, którego nie warto rozdzielać
Samo LTV również nie wystarczy do tego, by ocenić faktyczną opłacalność marketingu. Potrzebujemy jeszcze CAC, czyli Customer Acquisition Cost – kosztu pozyskania klienta.
Jeśli sklep wydał 20 tys. zł na pozyskanie 500 nowych klientów, jego CAC wynosi: 20 000 zł / 500 = 40 zł. Jeżeli średnie LTV tych klientów wynosi 400 zł, sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż wtedy, gdy LTV wynosi 60 zł.
Jeszcze lepszy obraz daje wskaźnik LTV:CAC, czyli: LTV:CAC = LTV / CAC. Przy LTV na poziomie 400 zł i CAC wynoszącym 40 zł otrzymujemy: 400:40 = 10:1
W takim przypadku wartość klienta jest dziesięciokrotnie wyższa od kosztu jego pozyskania – a przynajmniej w przyjętym modelu liczenia.
Warto pamiętać, że bardzo wysoki LTV:CAC nie zawsze jest powodem do świętowania. Może oznaczać świetną ekonomikę biznesu albo sugerować, że firma wydaje zbyt mało na pozyskanie nowych klientów, a jej potencjał wzrostu jest niewykorzystany.
Koniecznie przeczytaj: Jak korzystać z GSC? Przewodnik dla początkujących
Kampania z niższym ROAS-em może być bardziej wartościowa
To jeden z najważniejszych wniosków, jakie daje analiza LTV. Spójrzmy na dwa przykłady:
Kampania A
- ROAS: 500%,
- CAC: 60 zł,
- średnia wartość pierwszego zakupu: 300 zł,
- LTV: 250 zł.
Kampania B
- ROAS: 300%,
- CAC: 90 zł,
- średnia wartość pierwszego zakupu: 270 zł,
- LTV: 650 zł.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę wyłącznie ROAS, kampania A wygrywa. Jeśli jednak celem jest budowanie wartościowej bazy klientów, kampania B może okazać się cenniejsza – klienci pozyskani z tego źródła wracają, kupują ponownie i w dłuższym okresie generują większy przychód.
Oznacza to, że optymalizacja kampanii wyłącznie pod ROAS może premiować źródła, które dobrze sprzedają dziś, ale słabiej budują bazę klientów na przyszłość.
Z perspektywy biznesowej jest to szczególnie problematyczne wtedy, gdy sklep chce skalować działalność. Przy większych budżetach nie wystarczy już wiedzieć, które kampanie generują najwięcej przychodu. Ważniejsze staje się to, jakie kampanie przyciągają klientów, których wartość rośnie w czasie.
LTV warto analizować według źródła pozyskania
Jedno średnie LTV dla całego sklepu może być mało użyteczne, ponieważ klienci pozyskani różnymi kanałami mogą zachowywać się zupełnie inaczej. Warto więc sprawdzać ten wskaźnik głównie dla:
- Google Ads,
- Meta Ads,
- SEO,
- e-mail marketingu,
- influencer marketingu,
- ruchu direct,
- kampanii remarketingowych.
Przykładowo:
|
Kanał |
CAC |
ROAS |
LTV |
|
Meta Ads |
70 zł |
450% |
280 zł |
|
Google Ads |
90 zł |
380% |
520 zł |
|
Influencer marketing |
120 zł |
300% |
680 zł |
Na podstawie samego ROAS-u najlepiej byłoby zwiększyć budżet Meta Ads, natomiast po uwzględnieniu LTV sytuacja wygląda inaczej. Influencer marketing generuje najniższy ROAS, ale pozyskani klienci mogą mieć największą wartość w dłuższej perspektywie.
Nie oznacza to automatycznie, że należy przenieść cały budżet na influencer marketing. Trzeba jeszcze uwzględnić skalowalność kanału, jego koszty, marżę i czas potrzebny na odzyskanie kosztu pozyskania. LTV dostarcza jednak informacji, których sam ROAS nie pokazuje.
Nie patrz tylko na średnią. Analizuj kohorty
Kohorta to grupa użytkowników, których łączy wspólny punkt odniesienia. Może to być np. miesiąc pozyskania.
Zamiast analizować wszystkich naraz, można porównać osobno klientów pozyskanych w styczniu, lutym, marcu i kwietniu, a następnie sprawdzić, jak zmieniała się ich wartość po:
- 30 dniach,
- 60 dniach,
- 90 dniach,
- 180 dniach,
- 12 miesiącach.
Taka analiza może prowadzić do wniosków, których nie wyciągniemy na podstawie bieżących raportów reklamowych.
Przykładowo: klienci pozyskani w czasie dużej promocji mogą wygenerować wysoki przychód w pierwszym miesiącu, ale mieć bardzo niski poziom kolejnych zakupów. Z kolei klienci pozyskani przez kampanię edukacyjną mogą początkowo kupować mniej, lecz po kilku miesiącach osiągać wyższe LTV.
W GA4 można analizować zachowanie użytkowników w całym okresie ich aktywności, a dane dotyczące wartości od początku śledzenia obejmują kolejne zakupy użytkownika. Google pokazuje również wartość użytkowników w pierwszych 120 dniach, co może być przydatne do porównywania grup pozyskanych w różnych okresach.
Co zrobić, żeby zwiększać LTV?
Analiza LTV ma sens przede wszystkim wtedy, gdy prowadzi do konkretnych decyzji. Jeżeli sklep widzi, że klienci robią zakupy tylko raz, powinien zastanowić się nie tylko nad tym, jak pozyskać ich więcej, ale również nad tym, dlaczego nie wracają.
Jednym z celów może być zwiększenie częstotliwości zakupów. Pomocne okażą się:
- komunikacja po zakupie,
- rekomendacje produktów uzupełniających,
- personalizowane kampanie e-mail,
- przypomnienia o produktach kupowanych cyklicznie,
- premiery nowych kolekcji,
- program lojalnościowy,
- oferty skierowane do klientów powracających.
Drugim obszarem jest zwiększenie wartości kolejnych zamówień. Tutaj można wykorzystać:
- cross-selling,
- zestawy produktów,
- rekomendacje komplementarnych modeli,
- progi darmowej dostawy,
- programy punktowe,
- oferty dla klientów z wysokim potencjałem zakupowym.
Nie warto jednak zakładać, że więcej rabatów = wyższe LTV. Promocje mogą zwiększyć liczbę zakupów, ale jednocześnie obniżyć marżę, dlatego trzeba zawsze brać pod uwagę rzeczywistą rentowność.
LTV zmienia podejście do budżetu reklamowego
Wykorzystanie LTV pozwala na bardziej świadome określenie, ile firma może przeznaczyć na zdobycie klienta. Jeżeli klienci pozyskiwani z konkretnego kanału mają wysokie LTV, sklep może zaakceptować wyższy CAC niż w przypadku źródła, z którego użytkownicy zazwyczaj kupują tylko raz. To pozwala odejść od prostego modelu: „obniżmy CAC za wszelką cenę”.
Niższy CAC sam w sobie nie musi być najlepszym celem. Jeżeli firma zmniejszy koszt pozyskania, ale jednocześnie zacznie przyciągać klientów o niskiej wartości, wynik biznesowy może się pogorszyć.
Dlatego ważniejsze pytanie brzmi: „ile możemy zapłacić za pozyskanie klienta, aby jego długoterminowa wartość uzasadniała ten koszt?”
Jak wdrożyć analizę LTV w e-commerce?
Nie trzeba od razu budować zaawansowanego modelu predykcyjnego. W wielu sklepach pierwszym krokiem powinno być po prostu uporządkowanie danych.
1. Zacznij od podstawowych informacji
Potrzebujesz między innymi informacji o:
- transakcjach,
- wartości zamówień,
- klientach,
- źródłach pozyskania,
- kosztach marketingowych,
- zwrotach,
- marży,
- kolejnych zakupach.
2. Skup się na konkretnych okresach
Świetnym punktem wyjścia może być porównywanie:
- LTV 30 dni,
- LTV 90 dni,
- LTV 180 dni,
- LTV 12 miesięcy.
Dzięki temu łatwo zobaczyć, jak szybko rośnie wartość pozyskanych klientów.
3. Połącz dane o pozyskaniu z zachowaniem klienta
Schemat analizy może wyglądać następująco:
kanał → koszt pozyskania → pierwszy zakup → kolejne zakupy → LTV
Dopiero wtedy widać pełną ścieżkę: od wydatku marketingowego do wartości klienta.
4. Porównuj kohorty
Sprawdzaj, czy klienci pozyskiwani obecnie są bardziej wartościowi niż ci, których sklep pozyskiwał kilka miesięcy wcześniej.
5. Analizuj LTV razem z CAC i marżą
Dopiero zestawienie LTV + CAC + marża + częstotliwość zakupów + retencja pozwala zbudować pełniejszy obraz ekonomiki pozyskiwania klienta.
ROAS czy LTV? Nie chodzi o wybór jednego wskaźnika
Tytułowe pytanie – czy LTV jest ważniejsze niż ROAS – nie powinno prowadzić do wniosku, że ROAS należy przestać analizować. Oba wskaźniki mają swoje funkcje.
ROAS pomaga odpowiedzieć na pytanie: czy kampania efektywnie wykorzystuje budżet reklamowy i generuje przychód?
LTV odpowiada na pytanie: jaką wartość dla biznesu mają klienci pozyskani dzięki tym działaniom?
CAC pokazuje: ile kosztowało pozyskanie klienta?
LTV:CAC pozwala ocenić: jak wygląda relacja między wartością klienta a kosztem jego pozyskania?
Dopiero połączenie tych danych pozwala podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące skalowania marketingu. ROAS może więc być bardzo dobrym wskaźnikiem operacyjnym, LTV daje natomiast szerszą perspektywę strategiczną.
Najważniejsza zmiana: z „ile sprzedaży?” na „jakich klientów pozyskujemy?”
Dojrzała analityka e-commerce nie kończy się na sprawdzeniu, która kampania wygenerowała największy przychód.
Warto wiedzieć:
- ile kosztowało pozyskanie klienta,
- ile klient wydał przy pierwszym zakupie,
- czy wrócił,
- kiedy dokonał kolejnego zakupu,
- ile wydał w kolejnych miesiącach,
- jaka była marża,
- jaką wartość wygenerował w całym okresie relacji z marką.
Właśnie dlatego LTV jest tak istotnym uzupełnieniem ROAS-u.
Sklep, interesuje wyłącznie pierwsza transakcja, może wybierać kampanie generujące szybki przychód. Sklep, który analizuje LTV, może dodatkowo szukać kanałów przyciągających klientów o wysokiej wartości w dłuższej perspektywie.
A to szczególnie ważne wtedy, gdy celem nie jest już wyłącznie wygenerowanie kolejnej sprzedaży, lecz skalowanie całego biznesu w sposób rentowny i przewidywalny.
Podsumowanie
ROAS pozostaje jednym z podstawowych wskaźników oceny kampanii reklamowych, ale nie powinien być jedyną miarą skuteczności marketingu. Customer Lifetime Value pozwala spojrzeć na klienta w szerszej perspektywie i uwzględnić wartość kolejnych zakupów.
W praktyce warto więc analizować:
- ROAS – bieżącą efektywność wydatków reklamowych,
- CAC – koszt pozyskania klienta,
- LTV – wartość klienta w czasie,
- LTV:CAC – relację wartości klienta do kosztu jego pozyskania,
- retencję i częstotliwość zakupów – zachowanie klientów po pierwszej transakcji,
- marżę – rzeczywistą ekonomię sprzedaży.
Najlepsze decyzje marketingowe nie wynikają z jednego wskaźnika. Są podejmowane wtedy, gdy dane o pozyskaniu klienta połączymy z informacją o tym, co dzieje się z nim później.
